Martyna i Tomasz mają praktycznie dopięte wszystko na ostatni guzik…w końcu już w marcu widzimy się na ich ślubie.
Umawialiśmy się z nimi na sesję narzeczeńską tak, żeby dopasować idealnie pogodę, miejsce i w końcu udało się ❤️

Sesję zaplanowaliśmy w Poznańskiej Palmiarni – pewnie znacie to miejsce, a jeśli nie to w skrócie można je opisać, że jest zielono, ciut duszno ale bardzo klimatycznie. Ważne, żeby przyjechać dosyć wcześnie – ilość zwiedzających czasami jest przytłaczająca, a my nie chcieliśmy czekać między ludźmi do momentu kiedy będzie można zrobić „pstryk”. Godzina 9 była strzałem w dziesiątke i mieliśmy sporo miejsca tylko dla siebie. Po sesji w Palmiarni słońce pozwoliło nam wykorzystać aurę na zewnątrz…idealne zakończenie!

Przed Wami nasza pierwsza sesja w 2020 roku ❤️