Są takie śluby, które przypominają mi, dlaczego kocham to, co robię. Ślub Marty i Artka w Ceglarnii Jarosławki pod Poznaniem to dokładnie jeden z takich dni.
To nie było nasze pierwsze spotkanie. Na tym weselu zobaczyłem wiele znajomych twarzy, które miałem już okazję fotografować i filmować na innych ślubach. Takie powroty to dla mnie ogromne wyróżnienie i sygnał, że to co robię ma sens. Zaufanie, które dostaję od par młodych, to coś absolutnie bezcennego.
Od przygotowań było wiadomo, że ten dzień będzie wyjątkowy. Ogromna bliskość, wsparcie i autentyczna radość – zarówno między Martą i Artkiem, jak i wśród ich najbliższych. Moment czytania listu od Artka sprawił, że emocje wzięły górę i pojawiły się łzy wzruszenia. I to były jedne z tych chwil, których nie da się zaplanować – one po prostu się dzieją.
Ceremonia ślubu plenerowego w Ceglarnii Jarosławki była absolutnie wyjątkowa. Otoczenie natury, drzewa, światło i przede wszystkim własne przysięgi, które nadały tej chwili bardzo osobisty charakter. Było romantycznie, intymnie i niezwykle prawdziwie. Wzruszenie było wszechobecne – zarówno wśród gości, jak i… po mojej stronie obiektywu.
Marta i Artek to para zakochana po uszy. Widać to w każdym spojrzeniu, geście i uśmiechu. Takie emocje to coś, czego nie da się stworzyć sztucznie – to się po prostu czuje.
Wesele? Energia od pierwszej minuty. Parkiet pełen ludzi, świetna zabawa, toasty i przemowy, które zostaną w pamięci na długo. Prawdziwe show zrobiła ich córka Melania, która skradła serca wszystkich gości. No i jedna z atrakcji wieczoru – kebab – który okazał się absolutnym strzałem w dziesiątkę.
To był dzień pełen emocji, bliskości i szczerej radości. Dokładnie takich historii szukam jako fotograf i filmowiec ślubny.
👉 Zobacz pełną galerię z tego dnia tutaj: MARTA & ARTEK – Ślub plenerowy – Ceglarnia Jarosławki
Jeśli planujesz ślub plenerowy w Poznaniu lub okolicach i szukasz osoby, która uchwyci to wszystko w naturalny sposób – odezwij się.
![]()
Brak produktów w koszyku.